alamo
Amerykanie kochają Johna Wayne’a, więc do edycji Alamo na DVD przyłożyli się solidnie. Obraz został dobrze oczyszczony i odrestaurowany tak, że absolutnie nie wygląda na swoje 40 lat. Barwy są wprawdzie trochę technicolorowo cukierkowe, ale za to krwiste, nasycone i znakomicie kontrastowe. Dźwięku nie udało się już tak dobrze odnowić, ale jak na tak leciwy film i tak jest całkiem dobry. Brakuje mu dynamiki, tyły brzękną coś z rzadka, a kanał LFE pracuje dość wątło. Ale jako taką przestrzeń udało się jednak zbudować. Najlepiej brzmią oczywiście odgłosy bitwy, ale i podniosła muzyka Dimitrija Tiomkina też prezentuje się nienajgorzej. Ponad 40-minutowy film dokumentalny ma charakter wspominek jeszcze żyjących twórców i aktorów. Arcyszczegółowo relacjonują oni prace nad realizacją filmu, ale i tak najciekawsze są fragmenty przybliżające historyczny kontekst wydarzeń.
• Friday 4th July 2008 » Filmy